Wystrzałowe Sydney

Po ponad dwóch miesiącach w podróży, wizja zamieszkania w jednym miejscu przez dłuższy czas wydawała nam się ekscytująca. Z radością więc odebraliśmy klucze do mieszkania Abbie, a następnie po przejęciu kilku prostych obowiązków, usiedliśmy w kuchni z kubkiem herbaty, snując plany zwiedzania miasta.

0 Komentarzy

Tu byłem, Steve Irwin (cz. 2)

Tu byłem, Steve Irwin (cz. 2) 17-22.12.2018, dzień 53.-58. PLANY PLANAMI Ale, ale! Chyba zapomnieliśmy wspomnieć o dalszych planach. Zrezygnowaliśmy z planu bezpośredniego dostania się do Sydney. Od teraz będziemy bowiem w bezpiecznym zasięgu sieci…

0 Komentarzy

Tu byłem, Steve Irwin (cz. 1)

Wtem pojawia się obraz tryumfującej ryby, która ostentacyjnie wypływa spod naszych nóg. Trudno było pomylić ją z jakimkolwiek innym zwierzęciem. Pawła użądliła jadowita płaszczka. Jeżeli komuś tylko nieobce jest nazwisko Steve Erwin, zapewne kojarzy jak skończył ten odważny australijski poskromiciel krokodyli i węży

0 Komentarzy

Słoneczne lasy deszczowe

SŁONECZNE LASY DESZCZOWE 04-06.12.2018, dzień 40.-42. Cycle Route 4713735 - via Bikemap.net Ale najpierw - mandarynka Od rana towarzyszą nam emocje związane z zaplanowaną trasą. Obawa przed stromymi wzniesieniami i stworzona w głowie wizja trudów…

2 komentarze

Jedzie rower z daleka…

Jedzie rower z daleka... 25.11. - 03.12.2018, dzień 31.-39. Cycle Route 4713734 - via Bikemap.net Półwyspem Melbourne nas urzekło i choć wiedzieliśmy, że czas już na nas, niełatwo opuszczaliśmy mieszkanie naszego nowego znajomego, Paula. Na…

0 Komentarzy

Nie ma więcej stron do załadowania